08
mar
09

OS X na intelu i AMD

Od kilku lat interesowały i nadal interesują systemy operacyjne inne niż produkty redmonda w postaci windowsa. Moje poszukiwania i testy rozrosły się do tego stopnia, że od kilku lat stale siedzę na linuxie, a od pół roku windows u mnie uruchamiany był kilka razy i to tylko w celu testów (windows 7). Niestety moje zainteresowania systemami musiałem ograniczyć tylko do jednej architektury – x88, bo tylko taką posiadam. Oczywiście nie mam co narzekać bo wybór jest ogromny (tysiące dystrybucji UNIXowych). Lecz od pewnego czasu moje zainteresowania OS’ami zaczęły zadawać jedno pytanie: A gdyby tak się dało zainstalować mac’owego OS X na pececie?…

Zacząłem szukać w sieci informacji w tym temacie, oczywiście o zakupie macbooka czy ibooka nie ma mowy bo ceny w naszym kraju są tak zbójnickie, że nie ma po co nawet allegro przeglądać. Znalazłem forum osx86.pl, które opisuje systemy OS X przerobione tak żeby można je było uruchamiać na architekturze intela. Oczywiście projekt istnieje krótko przez co wsparcie dla sterowników jest niewielkie, ale dość prężnie się rozwija, więc za rok może dwa wsparcie będzie całkiem całkiem.
Zachęcony opisami na forum postanowiłem ściągnąć najnowszą wersję przerobionego mac’a czyli iDeneb 10.5.5.6 (OS X Leopard 10.5.5.6 + dodatki wspomagające dla architektury x86).

Zanim jednak przystąpicie do instalacji tego systemu proponuję zapoznać się z tym co mamy w środku naszych komputerów. Przede wszystkim trzeba to robić tam gdzie nie mamy danych do stracenia na dysku bo to różnie bywa. Ja, żeby móc się bawić ‘mobilnie’ postanowiłem zainstalować to na moim lapku, czyli:
Fujitsu-Siemens Amilo Pro V3515
Procesor Intel CoreDuo T2450 2.0 GHz
2048 MB RAM
Grafika, dźwięk i LAN zintegrowane
WiFi Atheros
I teraz najważniejsze jest to żeby dowiedzieć się co konkretnie mamy mamy w środku, tzn jaki chipset, jaka wersja grafiki, jakie wifi, jaki lan itd. Mnie trochę to zajęło bo strona Fujitsu-Siemens coś nie bardzo chce chwalić się tym produktem (w sumie to się nie dziwię…), więc zrobiłem to inaczej, poprzez wpisanie kilku komend pod linuxem typu lspci itd, które podały mi co ja w środku konkretnie mam. Po spisaniu tego mogłem poszukać na forum i manualach osx86 co muszę wybrać. Po czym uruchomiłem płytkę.

Bootowanie instalatora OS X Leopard

Instalator uruchomił się bez problemu co było dobrym znakiem ponieważ na forum poczytać można wiele postów w których to ludzie piszą ile problemów jest z samym startem płytki z instalacją. W moim lapku uruchomienie zajmuję trochę ponad dwie minuty, ale mimo długiego czasu oczekiwania nie zraziłem się tym i zobaczyłem okno wyboru języka trochę przypominające to z tekstowej instalacji Debiana.

Wybór języka instalcji

Zaraz po stosownym wyborze pojawia się okienko witające nas w instalatorze z którego to dowiemy się, że jest to iDeneb, po czym ukaże nam się licencja systemu, którą (czego zwykle nie robię) proponuję przeczytać bo można tam parę ciekawych rzeczy znaleźć.

Welcome screen

Następnie instalator zapyta nas gdzie chcemy wgrać nasz system. Jeśli wcześniej stworzyliśmy partycję HFS+ to pojawi się ona w okienku wyboru jeśli to u góry z menu Narzędzia należy wybrać Narzędzie Dyskowe. Zobaczymy prosty w obsłudze program do edycji partycji dyskowych. Pierwsze co rzuciło mnie się w oczy to sposób oznaczania dysków zupełnie inny niż UNIXie, trochę podobny do windowsowego: diskXsX.

Partycjonowanie dysku

OS X w odróżnieniu do UNIXa nie potrzebuje partycji SWAP czy podziału na /boot /home itd. Wszystko znajduje się na jednej, więc wybieramy (wcześniej opróżnioną przez nas) partycję, klikamy ‘Wymaż historię’, oznaczamy (ja oznaczyłem MAC_OS) i zamykamy program. W następnym okienku wybieramy co chcemy oprócz standardowego systemu. I tu UWAGA! Nie wybierajcie wszystkiego bo to nie jest tak jak w windowsie. Trzeba wybrać tylko to co wiemy, że zadziała. W moim przypadku były to takie komponenty:
- chipset VIA/SIS/MARWELL/ULI – bo moja płyta główna jest na chipsecie VIA,
- Atheros WiFi Adapter – bo taką mam kartę WiFi,
- LAN VIA Rhine II – bo na chipsecie rhine jest moja sieciówka
Jeśli idzie o jądro to nie zaznaczałem żadnego bo wyszedłem z założenia, że najnowsze Vanilla będzie kompatybilne. Co do grafiki to musiałem się zadowolić standardową Vesą, bo na moją lipną kartę VIA Chrome9 nie ma jeszcze sterowników.

Sprawdzanie spójności płyty

Po tym wyborze zaczynamy instalację, której czas uzależniony jest od ilości komponentów (w moim przypadku to było ok 30 minut). Tuż przed instalacją program sprawdza spoójność płytki dzięki czemu dowiemy się czy nie będzie jakichś niespodzianek w stylu ‘nie mogę odczytać cd’.

Instalacja OS X

Po zainstalowaniu instalator sam w ciągu 30 sekund zrebootuje po czym zobaczymy znane nam jabłko które widzieliśmy przy uruchamianiu instalacji. Po kilku pytaniach system gotowy. W moim przypadku wygląda to tak:

Zrzut ekranu z OS X

Jak widać instalacja Mac’owego systemu jest możliwa na chipsecie x86 :) . Jeśli idzie o użytkowanie to niewiele mogę powiedzieć bo jeszcze nie miałem czasu na sprawdzenie systemu, ale obiecuję, że zrobię to w najbliższym czasie. Póki co zauważyłem, że po dość długim uruchomieniu system chodzi mi niekiedy szybciej od mojego linuxa co jest dużym osiągnięciem. Więcej, w następnym tekście.


4 Odpowiedzi do “OS X na intelu i AMD”


  1. Marzec 9, 2009 o 06:53

    Tagi
    “google” “calendar” “gears ” “WEB” “IT” “Kalendarz”

    ktoś źle tagi dodał do innych postów, bo się zlało w jedność ;p

    a post ciekawy ofkoz :) :P nie wiedzialem ze sie tak da, o.

  2. 2 [phase]
    Marzec 9, 2009 o 10:26

    tagi poprawione. Dzięki za zwrócenie uwagi.

  3. 3 Pytanie co do grafiki!
    Grudzień 19, 2009 o 18:06

    Witam mam tego samego laptopa i przed instalacją OS X mam kilka pyt. Czy działa po instalacji QE Quartz Extreme, rozumiem , że instalowałeś iDeneba 10.5.6 tak?Czy po zanzaczeniu tych komponentów które opisałeś w tekscie powyżej nie musiałeś doinstalowywać żadnych więcej kextów? pozdrawiam Bartek

    • 4 [phase]
      Grudzień 20, 2009 o 13:32

      QE nie sprawdzałem, co do kextów, w moim przypadku pojawiał się problem w postaci kernel panic przy próbie zainstalowania jakiegokolwiek dmg (próbowałem z kadu i openofficem). Gdzieś na forum OSX86 (nie pamiętam nazwy) wyczytałem że trzeba kexta o nazwie “seatbelt” wgrać. Niestety nie pomogło to, próbowałem wielu różnych jąder, ale problemu nie rozwiązałem w związku z czym jak na razie zrezygnowałem z zabawy z OSX’a. Jak coś wymyślisz to daj znać :)


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.